| Spaghetti |
|
Po basenie postanowiliśmy, że jedziemy do Karoliny do mieszkania i na kolację robimy spaghetti. Gotujemy razem, a później puszczamy jakiś film. Całkiem fajna opcja. Nie powiem,. Ma dziewczyna pomysły i jak chce to potrafi. Ja najbardziej nie lubię, jak dziewczyna oczekuje, że to ja wszystko będę wymyślał. O zgrozo. Ale ta mała ma pomysły na wspólne spędzenie czasu i to się liczy. Postanowiliśmy jednak, że trzeba by było się opłukać po basenie. Więc po drodze trwała walka, kto pierwszy zajmuje łazienkę. W efekcie wyszło, że ja , bo goście mają pierwszeństwo. Tak ją mama uczyła i ona tak już ma. W tym czasie ona, ma przygotować to, co jest nam potrzebne do zrobienia jedzonka. I jak wyjdę z łazienki to ja się zajmę przygotowywaniem kolacji, a ona dołączy jak wyjdzie. Całkiem ciekawe rozwiązanie. I dlaczego by nie. Możemy tak zrobić. Wilk będzie syty i owca cała. A prawda była taka, że ja po tym basenie, to strasznie głodny wracałem. Jejku, jak woda strasznie wyciąga. Widziałem, że Karolina gdzieś uciekła myślami, ale jak zapytałem o czym tak myśli to tylko się uśmiechnęła. Tajemniczość jest na topie. |