| Pożegnanie |
|
Sam sobie tłumaczyłem, że mam jeszcze zaczekać, chociaż wcale to nie było takie łatwe. Kiedy skończył się film, stwierdziłem, że najlepiej będzie jeśli już pójdę, skoro nie chcę, żeby potraktowała mnie jak napaleńca. Karolka, ja będę się już zbierał. Zbliżała się 21.30, a stwierdziłem, że będę musiał jeszcze wpaść na chwilę do Weroniki i przejść się na spacer, żeby trochę ostygnąć. Nie wiem dlaczego, ale mam do tej dziewczyny straszny pociąg. Chciałbym się tak w nią wtulić, ale nie chciałbym, żeby na tym się skończyło. Widziałem jej ciałko i teraz wiem, że jeśli chodzi o jej wygląd to wybór był świetny. Chociaż Weronika też niczego sobie w tym ręczniczku wyglądała. Ludzie, ja myślę cały czas o tym, która ma jakie ciało. To chyba powinno zacząć mnie niepokoić. To do zobaczenia jutro w pracy. Karolina podeszła do mnie i namiętnie mnie pocałowała. Do zobaczenia, szepnęła mi do ucha swoim namiętnym głosikiem i się odsunęła. I słodkich snów życzę. Oj, myślę, że sny będą bardzo słodkie i to nawet nie ma co myśleć inaczej. |