| Karolinka i tylko ona |
|
Po dwóch godzinach zabawy na lodowisku, ja byłem kompletnie wykończony, ale Karolina miała jeszcze dużo energii. Tomek, a co byś powiedział, jakbyśmy pojechali teraz na basen. Bo ja w sumie posiedziałabym sobie w takiej fajnej wodzie. Nie jest jeszcze wcale tak późno. To co o tym myślisz? No w sumie to możemy jechać. Tylko musimy wpaść do domu, do mnie i do Ciebie po rzeczy na basen. To najpierw podskoczymy do mnie, ja wezmę co mam wziąć a później do Ciebie. Tylko jakoś szczególnie pływać to mi się nie chce. Stwierdziłem, że lepiej szczerze jej powiedzieć. Ale ja nie mówię o basenie sportowym, tylko o części rekreacyjnej. Co o tym myślisz? Jedziemy po to, co jest nam potrzebne. Nie miałem nic więcej do powiedzenia. W sumie to chciałem zobaczyć, jak wygląda jej ciałko. A ma zapewne bikini. Więc może być bardzo ciekawie. A w poniedziałek i tak razem będziemy pracowali, więc będzie co powspominać i co sobie poobserwować. Bo zapewne znów wylądujemy w gabinecie Marcina. A on i Weronika będą u nas. Ciekawe, czy Marcin planuje przeniesienie Werki, bo wolałbym tak. |