| |
Kakao

Kiedy wyszedłem z łazienki miałem już zrobione kakao. Karola stwierdziła, że woda wyciąga energię, a kakao nawet pomaga. Wie, bo próbowała. Ona poszła się myć, a ja jak obiecałem wziąłem się za robienie kolacji. Karolina miała wszystko świeże. Widocznie nie uważała czegoś takiego, jak sos do spaghetti z torebki. No cóż, tak jest więcej roboty. Ale skoro ona tak robi. Szybko uwinęła się w łazience. Może bała się zostawić mi kuchnię i składniki do kolacji na mojej głowie.

Wyszła ubrana w króciutką, letnią sukieneczkę. Wyglądała Bosko. Aż sobie jęknąłem jak ją zobaczyłem. To nie kobieta jest, to cud natury jakiś. A ona podeszła do składników i wzięła się za gotowanie. Miałeś coś już robić, a Ty ani palcem nie tknąłeś. Dobrze myślałam, żeby szybko stamtąd wyjść. Mówiąc to uśmiechała się bardzo szczerze. No cóż, jak ktoś gotuje tylko z tylko z torebek, to nie wie w co wsadzić ręce jak ma same składniki i nic gotowego. To weź sierotko usiądź i ucz się od najlepszej. I wzięła się za gotowanie. I to gotowanie konkret.

 


|      Valid XHTML and CSS.