| |
Basen

Nie powiem, żebym się nie bawił dobrze na tym basenie. Pooglądałem sobie dziewczyny. Karolina okazała się niezłą laską. Jak zobaczyłem ją, wychodzącą z szatni w czarnym bikini i z tymi długimi rozpuszczonymi włosami. Ehhh…każdy facet się za nią oglądnął. A ona podeszła do mnie i poprosiła, żebym jej tą tasiemkę z tyłu mocniej zawiązał, bo nie mogła sobie poradzić. A obdarzyła mnie przy tym tak zniewalającym uśmiechem, że mało się nie rozpłynąłem. To jest dziewczyna. A nie Weronika, która jak tylko coś jej nie pasuje, to zaraz robi wojnę.

Nie powiem, że też nie jest ładna, ale ja chyba potrzebuję dziewczyny, która będzie potrafiła się podporządkować, a nie mieć swoje zdanie. Chcę mieć taką sierotkę, którą trzeba będzie się zaopiekować. I nie powiem, że Karolina jest głupiutka, ale potrzebuje pomocy. A Weronika, ona potrafiła wszystko sama. Nie było rzeczy niemożliwych. Ona musi mieć partnera, nie opiekuna. Bo gdyby facet chciał nią rządzić, tak jak ja próbowałem to zrobić, to rozszarpałaby mnie na strzępki.

 


|      Valid XHTML and CSS.